Mam prawo

Pani od terapii powtarza mi, żebym starała się pamiętać o swojej dorosłości. Podobną myśl wyraża zachwalany przeze mnie Joseph Luciani: nie daj się sterroryzować żyjącemu w tobie dziecku. Podoba mi się to podejście, ale widać nie ma takiej metody, która byłaby całkowicie dobra dla kogoś z wyjątkiem jej twórcy.

Po ostatnim, dość burzliwym spotkaniu, na którym była mowa o tym, że w pewnych momentach wciąż boję się matki, i na którym miotałam się strasznie pomiędzy złością na siebie o to, że reaguję tak dziecinnie, a złością na matkę, że odebrałam takie wychowanie, jakie odebrałam, doszłam do wniosku, że powtarzanie jak mantry: „Jestem dorosła, jestem dorosła” tylko pogłębia moją frustrację, bo jeszcze dodatkowo czuję się winna, że mimo swoich lat nie potrafię zachowywać się dojrzale.

Ta frustracja od razu zniknęła, gdy uświadomiłam sobie, że wyjście jest dokładnie odwrotne. Gdzieś wśród tych emocji zagubiła się podstawowa myśl Lucianiego: ta o otwieraniu pięści. O tym, że podstawą wyjścia z nerwicy jest wyluzowanie, akceptacja rzeczywistości takiej, jaka ona jest. W moim wypadku polegała ona na daniu sobie przyzwolenia na to, żeby czasami reagować niedojrzale, czuć dziecinny strach czy złość. Trudno przecież oczekiwać, że będę reagować na osobę, która jest odpowiedzialna (acz zapewne nie w 100%) za moją nerwicę, tak samo jak na każdą inną. Sytuacje stresowe mogą czasem wyzwalać dawne traumy. Mam prawo tak czuć i nie jest to nic dziwnego. I co ciekawe, właśnie to danie sobie prawa do niedojrzałości zaowocowało spokojem, który pozwala mi na bardziej racjonalne radzenie sobie z tymi emocjami.

Znamienne, że o tej akceptacji siebie, o dawaniu sobie prawa do tego czy owego, wiem od dawna; a jednak w każdej nowej sytuacji muszę to sobie uświadamiać od nowa. Widocznie bardzo utrwalony jest we mnie mechanizm samoobwiniania. Dobrze jednak, że chociaż po pewnym czasie włącza się ta druga, nowa świadomość.

Nie osiągniesz dojrzałości, jeśli nie dasz sobie prawa do niedojrzałości. Rzecze Paulo Cuelho.

Advertisements

Informacje o zciszy

A loser, but with perspectives
Ten wpis został opublikowany w kategorii autoterapia, jazdy, nerwica, rodzina dysfunkcyjna, terapia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.