Life goes on

Długo mnie tu nie było, bo życie toczy się w miarę spokojnie. Biorę leki, jestem zapisana do nowej pani psycholog, choć mam pewne wątpliwości co do tej terapii, bo zwykle kiedy biorę leki, jest mi w miarę dobrze i nie bardzo wiem, o czym mam z tą kobietą gadać. Może i dobrze, że termin tak odległy – zapisuję sobie w międzyczasie różne sprawy, które chcę poruszyć. Pozdrawiam wszystkich, życzę Wam dużo sił w zamaganiach z przeciwnościami życia! 🙂

Advertisements

Informacje o zciszy

A loser, but with perspectives
Ten wpis został opublikowany w kategorii leki, ogólne, terapia, zaufanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.