Archiwa kategorii: obawy

Atak wkurwu

Minął ponad miesiąc od ostatniego wpisu, więc wypadałoby dać znak życia. No więc żyję. Raz miałam atak wkurwu, trochę nieproporcjonalny i męczący, ale w gruncie rzeczy uzasadniony, choć długo trwało, zanim jakoś ułożyłam sobie to wszystko w głowie, dlaczego się … Czytaj dalej

Opublikowano autoterapia, frustracja, niska samoocena, obawy, wstyd

Pustka

To, co czuję teraz, co czułam tyle razy w życiu od najmłodszych lat; to poczucie pustki, jakby już nigdy nic nie miało się zdarzyć, jakbym była w głębokiej studni, z której nie mogę dosięgnąć żadnego człowieka – a może po … Czytaj dalej

Opublikowano depresja, frustracja, obawy, smutek

Rodzenie się na nowo

Planowałam, że wczorajsza wizyta u pani psycholog będzie ostatnią, przynajmniej przed wakacjami. Może jeszcze po wakacjach bym się umówiła i pogadała z nią o tym, co się dzieje. Ale wyszło tak, że z powodu koszmarnej ulewy wizytę odwołałam i nawet … Czytaj dalej

Opublikowano autoterapia, nadzieja, obawy, terapia, wstyd

Odstawianie leku

Jako że minęło pół roku brania nexpramu i czułam się dobrze, a teoria jest taka, że pół roku trzeba brać, jeśli ma zaistnieć szansa, że efekty się utrzymają, po konsultacji z lekarką postanowiłam na początek przejść na pół tabletki dziennie … Czytaj dalej

Opublikowano jazdy, obawy

Ekran ochronny

Dzisiejszy wpis jest poniekąd kontynuacją tego, o czym piszę tutaj. Odkąd pamiętam, a właściwie odkąd zaczęłam pragnąć czyjegoś uczucia, strasznie demonizowałam przytulenie, nie mówiąc już o bliższym kontakcie fizycznym. W skrócie można powiedzieć, że strasznie się go bałam. A konkretnie … Czytaj dalej

Opublikowano autoterapia, lęk, miłość, obawy

Otwarcie pięści

Założyłam sobie zeszycik, w którym notuję różne spostrzeżenia związane z moimi problemami, ich analizą i rozwiązywaniem. Wszystko według wskazówek z książki Lucianiego, bo z terapeutką zaczynam się trochę rozmijać. Oczywiście doceniam wszystko, co dla mnie zrobiła do tej pory, zwłaszcza … Czytaj dalej

Opublikowano autoterapia, nadzieja, nerwica, obawy, terapia

Spalam się

Silne emocje zawsze mnie spalały. Jeśli czegoś lub kogoś bardzo pragnęłam, nie potrafiłam tego zdobyć. Prawie zawsze próbowałam, ale paraliżował mnie strach i nie umiałam zrobić nic rozsądnego; wręcz przeciwnie – zachowywałam się najgłupiej, jak było można. Zżerały mnie kompleksy, … Czytaj dalej

Opublikowano miłość, niska samoocena, obawy, smutek