O mnie

Halo, to ja, neurotyczka. Albo była neurotyczka, to się okaże 😉

Zatytułowałam swój blog słowami pożyczonymi z piosenki Maanamu, „Z ciszy w krzyk”, bo piszę tu głównie o sprawach, o których dotąd milczałam. Dlatego z ciszy. A w krzyk dlatego, że niektóre z nich bolą.

Ten blog jest formą autoterapii, choć chciałabym, żeby inni też z niego skorzystali. Część poruszanych spraw jest skierowana głównie do kobiet, część może dotyczyć wszystkich.

Piszę o swoich obecnych lub byłych problemach. Staram się opowiadać o nich tak szczerze, jak tylko się da, a przy okazji podejmować próby analizy pewnych zjawisk. Będzie więc o wzrastaniu w poczuciu, że nie masz prawa do istnienia, o wstydzie związanym z masturbacją i pornografią, o fantazjach seksualnych, których brutalność, a raczej autobrutalność, przenosiłam czasem do reala; o poczuciu inności, które towarzyszyło mi od dzieciństwa, pustce, która zaczęła mnie nawiedzać pod koniec podstawówki; o dziwnej fobii społecznej, która pozwala mi z łatwością robić jedno, a nie pozwala robić czegoś innego; o trudnościach w określeniu swojej orientacji seksualnej. O poczuciu, że jestem największą szkaradą na tym łez padole; o zwątpieniu, które każe porzucać zadania w połowie. I jeszcze o ciągłym klikaniu, czekaniu na maila, na telefon, na to, aż coś się zdarzy.

Właśnie się zdarza.